http://patrykwisniowski.blogspot.com                                           

O mnie


Leśnik z zawodu - Fotograf z zamiłowania



     Zaczęło się standardowo – od Zenita 122, a właściwie od Zenita 12XP wypożyczonego od starszego kolegi w technikum. Miał czarno-białą kliszę
i kilka filtrów kolorowych. Coś kazało mi spróbować. Zrobiłem wtedy swoje dwa pierwsze zdjęcia „porządnym” aparatem z możliwością manualnego ustawienia parametrów ekspozycji oraz ostrości. Jedno było kompletnie nieostre – to był sukces.

     Coś się we mnie zapaliło i od wtedy już kilka lat nie chce zgasnąć. A ja nie próbuję tego zgasić. Przyszedł czas na wspomnianego Zenita 122. Pierwszy wymarzony aparat – miał nawet całkiem nowoczesny wygląd jak na Zenita. I zaczęło się szaleństwo nieco a może nawet dość mocno stopowane kosztem kupna rolki filmu a potem wywołania. Nie, nie mam własnej ciemni. Nauczyło mnie to jednak pokory przed niekoniecznym i niekontrolowanym wciskaniem spustu migawki. Nie miałem wtedy dostępu do wielu informacji związanych z fotografią, jednak jak się potem okazało wiedziałem gdzie są mocne punkty – tak podświadomie. Znajomi i rodzina mówili, że ładne zdjęcia robię, że mam talent. Mi jednak wciąż było mało, efekty mojej pracy mnie nie satysfakcjonowały.

     Kolejny etap przygody z fotografią przyszedł później, na studiach. Przerzuciłem się (wstyd się przyznać) na Coolpixa L4, bo na niego mogłem sobie pozwolić. A chodziło o to, by mieć większą kontrolę nad tym, co dzieje się ze zdjęciem już po wciśnięciu spustu. Kto nie interesuje się tym tematem niech uwierzy, że dzieje się sporo. Aparat, bowiem jest tylko narzędziem i sam ze swoimi zaprogramowanymi algorytmami nie odda tego, co widzi dusza autora. Istnieją oczywiście narzędzia lepsze i gorsze, dlatego po godzinach, dniach, tygodniach... spędzonych nad lekturą wszelkich poradników fotograficznych zdecydowałem, że jest to tak istotna część mojego życia, że potrzebuję narzędzia dającego mi większą swobodę...

     Czym jest fotografia? Pasją, sposobem na spędzenie wolnego czasu...? Tak, ale dla mnie to przede wszystkim sztuka pokazywania świata na swój, niepowtarzalny sposób, tak jak nikt inny na niego nie patrzy. To sztuka przedstawiania rzeczy zwyczajnych niezwyczajnymi, widzianymi oczami autora. To Fotografia Otwierająca Twoje Oczy.